Pomnik Katyński w Sztokholmie to nie tylko monument z granitu, ale przede wszystkim symbol niezłomnej walki o prawdę historyczną. Jako jeden z pierwszych na świecie otwarcie wskazywał sprawców sowieckiego ludobójstwa, stając się solą w oku komunistycznych dyplomatów i ważnym punktem na mapie polskiej emigracji niepodległościowej.
Historia pomnika zaczyna się jesienią 1975 roku. Inicjatorem jego powstania był Tadeusz Głowacki – postać niezwykła, przedwojenny radiotelegrafista z Westerplatte, więzień Stutthofu i wieloletni działacz polonijny w Szwecji. Dzięki staraniom Stowarzyszenia Polskich Kombatantów (SPK) oraz Rady Uchodźstwa Polskiego, monument stanął na skwerze przy Östermalmsgatan 75.

Wybór lokalizacji był wynikiem kompromisu. Władze szwedzkie, dbając o relacje dyplomatyczne z ZSRR, nie zgodziły się na umieszczenie go w przestrzeni publicznej. Pomnik stanął więc na prywatnym terenie dzierżawionym przez polskie organizacje. Co istotne, był to pierwszy na świecie pomnik, na którym widniał napis wprost wskazujący Rosję Sowiecką jako sprawcę mordu na 25 tysiącach oficerów.
Warto przypomnieć incydent dyplomatyczny z tamtego okresu: ambasador sowiecki interweniował u premiera Szwecji, Olofa Palme, żądając usunięcia monumentu. Premier Palme odpowiedział odmownie, argumentując, że rząd nie może ingerować w to, co obywatele stawiają na własnym terenie. Był to akt odwagi, zwłaszcza że w tym samym czasie władze brytyjskie w Londynie zakazały umieszczania nazwiska sprawców na tamtejszym pomniku katyńskim.
Rok 2001: „Odtajnienie” i godne miejsce w centrum
Przez 26 lat pomnik znajdował się na podwórku Ośrodka Polskich Organizacji Niepodległościowych. Dopiero 6 maja 2001 roku udało się zrealizować marzenie Polonii o przeniesieniu go w godne, publiczne miejsce – na trawnik przy kościele św. Jana w centrum Sztokholmu.
Uroczystość miała charakter państwowy i religijny. Aktu poświęcenia dokonał ks. prałat Zdzisław Peszkowski, kapelan Rodzin Katyńskich i jeden z niewielu ocalałych z obozu w Kozielsku. W wydarzeniu uczestniczyli m.in.: Przedstawiciele rządu Szwecji i Polski, Roman Koba – prezes Kongresu Polaków w Szwecji; Michał Bieniasz – projektant odnowionej formy pomnika; Delegacja Sejmu RP pod przewodnictwem Ryszarda Czarneckiego.
Specjalne przesłanie skierował ostatni Prezydent RP na Uchodźstwie, Ryszard Kaczorowski, podkreślając, że Katyń to rana, która tylko się zabliźnia, a pomnik jest świadectwem oczekiwania na sprawiedliwość i prawdę.

Odnowiony obelisk zawiera inskrypcję w językach polskim i szwedzkim:
„Na wieczną pamięć 25 tysiącom polskich oficerów bestialsko pomordowanych w Katyniu, Charkowie i Miednoje w latach 1940-41 przez władze Rosji sowieckiej”.
Miejsce przy kościele św. Jana wybrano nieprzypadkowo – to tutaj Polska Misja Katolicka organizuje nabożeństwa dla tysięcy rodaków, a pomnik stał się centralnym punktem obchodów uroczystości patriotycznych.

Mimo upływu lat, pomnik wciąż budzi emocje. W maju 2011 roku doszło do incydentu – monument został zbezczeszczony obraźliwym napisem w języku polskim. Wydarzenie to wstrząsnęło społecznością polonijną, wywołując dyskusję o konieczności lepszej ochrony miejsc pamięci.
Jak zaznaczył Roman Koba podczas uroczystości w 2001 roku, pamięć o Katyniu musi być przekazywana kolejnym pokoleniom, w tym harcerzom, dla których ofiara oficerów jest najwyższym przykładem wierności przyrzeczeniu: „służyć Bogu i Ojczyźnie”.
Lokalizacja: